Często myślimy o treściach jako o czymś, co jest naturalną częścią naszego cyfrowego życia. Jest on obecny w całym cyfrowym świecie i wystarczy go dotknąć, by go otrzymać.
Ktoś jednak musi ją stworzyć. Napisać ją, narysować, skompilować z bezużytecznych kawałków bitów w coś użytecznego, pięknego, coś, co generuje emocje, tak jak robią to kreskówki.
W tym artykule rozmawiam z Danem Rosandichem, rysownikiem czasopism z wieloletnim doświadczeniem. Jego pasja do rysowania i wskazówki dla wydawców dotyczące pracy z rysownikami.
W naszej codziennej pracy w PressPad odpowiadamy na wiele pytań kierowanych przez wydawców magazynów. Większość z nich dotyczy technologii mobilnych, aplikacji mobilnych dla magazynów, wdrażania subskrybentów magazynów drukowanych do magazynów cyfrowych i tak dalej. Marketing aplikacji magazynowych jest również jednym z najważniejszych tematów.
Jako twórcy cyfrowej platformy wydawniczej staramy się dobrze rozumieć życie zawodowe wydawców czasopism i stojące przed nimi wyzwania. Patrzymy na branżę wydawniczą jako całość, żywy byt z jego problemami i rozwiązaniami. Dlatego też subskrybujemy wiele grup wydawniczych na LinkedIn, a nawet grupę dyskusyjną poświęconą wydawnictwom cyfrowym na Facebooku.
Ku mojemu zaskoczeniu, niektóre dyskusje dotyczą pytań takich jak: „jak pozyskać świeże treści do mojego magazynu” lub „jak pozyskać komiksy do mojego magazynu”.
Postanowiłem porozmawiać z prawdziwym rysownikiem czasopism o jego zawodzie i o tym, do czego współczesne czasopisma wykorzystują panele rysunkowe.
Zatrudnij ekspertów od publikacji cyfrowych
Zrób pierwszy krok, zarezerwuj bezpłatne doradztwo w zakresie publikacji cyfrowych „
Dan jest pełnoetatowym rysownikiem i zaczął sprzedawać komiksy do magazynów w 1976 roku. Od najmłodszych lat chciał rysować kreskówki…
Dan Rosandich: Tak, odkąd sięgam pamięcią… Chciałem rysować kreskówki nawet w wieku 5 lub 6 lat. Zawsze lubiłem rysować i kreatywność z tym związaną. Zacząłem rysować i wysyłać jednopanelowe kreskówki gagowe, które, jak zauważyłem, były używane przez wiele magazynów. Zdałem sobie sprawę, że będzie to dobra „platforma startowa” dla moich własnych kreskówek, więc zacząłem skupiać się na czasopismach i biuletynach, które moim zdaniem mogłyby polubić moje kreskówki.
Zbudowałem małą bazę klientów i zacząłem oferować swoje usługi w zakresie tworzenia „niestandardowych kreskówek”. Moja oferta tworzenia niestandardowych kreskówek do artykułów i opowiadań w czasopismach oraz reklam drukowanych była na początku powolna, ale stopniowo pozyskałem wystarczającą liczbę wydawców i kreatywnych osób, takich jak dyrektorzy ds. komunikacji i wyspecjalizowani konsultanci, zainteresowanych moją ofertą, którzy zaczęli regularnie zlecać mi pracę.
Oprócz rysowania gagów i rysowania na zamówienie zacząłem samodzielnie wysyłać pakiety moich paneli do tygodników i zebrałem niewielką bazę subskrybentów. W tym samym czasie wydawcy podręczników, którzy widzieli moje prace w czasopismach, pytali o możliwość przedruku niektórych paneli w specjalnych nakładach – takich jak podręczniki szkolne, podręczniki i książki edukacyjne. Płacone przez nich honoraria przewyższały to, co płaciło wiele magazynów, co uświadomiło mi, że moje prace rysunkowe i ilustracyjne mają potencjał do zaoferowania na rynku wydawniczym. Następnie zwróciłem się do dużych i małych wydawców z wydrukowanymi portfolio, które wysłałem masowo na różne listy, które kupiłem.
Niewielki procent nadesłanych odpowiedzi zaowocował zleceniami na ilustracje książkowe… niektóre były pojedynczymi ilustracjami, a inne kilkunastoma i więcej – nawet okładkami książek.
Nadal stosuję ten sam schemat, choć wpływ Internetu spowodował, że zmieniłem swoje metody marketingowe i biznesowe, ponieważ obecnie prowadzę internetowy katalog kreskówek, które udostępniam w Internecie. Strona oferuje mi ogólnoświatową platformę, na której mogę pokazać oddzielne portfolio wcześniej opublikowanych projektów agencjom reklamowym, konsultantom, moderatorom, wydawcom książek i redaktorom czasopism.
PressPad: Czy jest jakaś różnica między rysownikiem a ilustratorem?
Dan Rosandich: Rysownik tworzy jednopanelowe komiksy (takie jak te w The New Yorker i Saturday Evening Post) i paski komiksowe, które można zobaczyć w gazetach. Ilustrator oferuje swoje usługi na rynku wydawniczym i nie tylko. Ilustrator może obejmować szerokie spektrum, od bycia ilustratorem książek dla dzieci po ilustratora kartek okolicznościowych. A termin „ilustrator” może odnosić się do stylu kapryśnego, poważnego lub czegoś pomiędzy. Myślę, że po opublikowaniu swojej pracy w jakiejkolwiek komercyjnej formie druku, jesteś legalnie ilustratorem i musisz odpowiednio promować siebie i swoje usługi.
Dlaczego zostałeś rysownikiem?
Dan: Uwielbiam rysować i tworzyć zabawnie wyglądające sytuacje i postacie. Osobista satysfakcja płynąca z tworzenia czegoś, co nieuchronnie trafi do druku – i mam nadzieję, że kogoś rozśmieszy, a może nawet skłoni do refleksji. Daje to pewną formę usprawiedliwienia i samorealizacji, którą prawdopodobnie mogą zrozumieć tylko inni rysownicy i twórcy. Ale jesteś także swoim własnym szefem, ustalasz własny harmonogram i tempo pracy. Nikt nigdy nie mówi ci, co masz robić lub co należy zrobić… jesteś tylko ty i puste miejsce na kartce papieru, gdzie zaczyna się twoja podróż. Jeśli masz wyobraźnię, to jest to prawie jak twoja wolność, że tak powiem.
Czy obecnie pracujesz dla czasopism?
Dan: Tak, jak już wspomniałem, czasopisma miały wpływ na moje początki w branży rysunkowej. Kiedy zaczynasz od jednego aspektu publikowania, możesz następnie wyciągnąć macki na zewnątrz i promować to, co robisz, w innych aspektach świata wydawniczego, takich jak książki, plakaty, kartki okolicznościowe, odzież, media społecznościowe i internet.
Zachowałem kilka czasopism branżowych sprzed 20 i 30 lat, które wypromowałem i które co miesiąc kontaktują się ze mną w sprawie specjalnych kreskówek i humorystycznych ilustracji. Czasopisma branżowe to mniej znane magazyny, które mają określonych czytelników, takich jak montaż ogrodzeń, medycyna, stomatologia i inne.
Chociaż ich czytelnictwo jest niewielkie, czasami 10 000 czytelników miesięcznie, mają dedykowaną bazę reklamową, która pozwala wydawcom zatrudniać profesjonalistów, takich jak rysownicy, fotografowie, pisarze i inni.
Kilku wydawców przydziela mi komiksy „redakcyjne”, do których dostarczają mi wskazówki i scenariusze… Następnie tworzę wstępny szkic, załączam go w wiadomości e-mail do ich recenzji, a oni albo zatwierdzają pracę, albo mówią mi, co zmienić lub poprawić we wstępnej grafice, zanim przekażę im plik obrazu w wysokiej rozdzielczości tej kreskówki lub „kreskówki redakcyjnej”.
W zależności od częstotliwości pracy redaktora lub wydawcy, możesz znaleźć się w gorączkowym stanie… szkicując wiele wstępnych szkiców i wysyłając ostateczną grafikę oraz załączając faktury dla różnych klientów. Czasami wszystko zwalnia – wtedy staram się wrócić do trybu autopromocji i pozyskać nowych potencjalnych klientów lub sprzedać istniejące prace.
Rośnie liczba zasobów z darmowymi grafikami, w tym kreskówkami i komiksami. Co jest takiego wspaniałego w posiadaniu prawdziwej kreskówki w magazynie i jaka jest wartość dla wydawcy?
Dan: Magazyny lubią współpracować bezpośrednio z rysownikami, ponieważ oferują elastyczność. Myślę, że obecnie w branży wydawniczej bycie elastycznym jest kluczem do przetrwania rysownika. Trzeba być gotowym na stworzenie specjalnego komiksu redakcyjnego, komiksu z panelem gagów lub komiksu, który dotyczy czytelników magazynu. Jeśli chcą, aby ostateczna grafika była kolorowa, należy pokolorować obraz i wynegocjować opłatę za jego wykorzystanie.
Jeśli konsultant chce trzypanelowego komiksu, zgadzasz się na to i pytasz o wszystkie szczegóły potrzebne do dostarczenia dobrego, wstępnie naszkicowanego układu do zatwierdzenia… bez zadawania pytań, po prostu to robisz, ponieważ, jak mówię, bycie elastycznym jest kluczowe. Jeśli ktoś poprosi cię o zilustrowanie plakatu, musisz pomyśleć „nieszablonowo” i zgodzić się na tę pracę. Nie zapędzaj się w kozi róg i nie myśl, że jesteś najlepszym rysownikiem gagów, najlepszym ilustratorem książek lub najlepszym… no cóż, rozumiesz o co mi chodzi. Musisz myśleć z „ogólnoświatowej perspektywy”, ponieważ oferujesz swoją pracę w sieci. Wykonywałem niestandardowe kreskówki, od obrazów używanych w projektowaniu opakowań (dla pułapki na myszy) po kreskówki używane na przydrożnych billboardach (w celu promowania imprezy wędkarskiej sponsorowanej przez stanową grupę zasobów naturalnych).
Nie rozpowszechniam już tylko określonej liczby komiksów dla określonej liczby klientów. Tak jak mówię, trzeba powoli i metodycznie rozkładać swoje macki, robiąc badania w miarę postępów.
Dlaczego lubisz pracować z magazynami?
Dan: Zaczynając od magazynów, zawsze doceniałem pracę z nimi. Patrzę na magazyny jako na szczyt mojego rysunkowego łańcucha pokarmowego z powodu prostego faktu, że po raz pierwszy zacząłem pracować z redaktorami w branży czasopism. Miałem kilka przypadków, w których redaktorzy rozlali kawę (na oryginalne komiksy!) lub zapomnieli zwrócić oryginalną grafikę po jej wykorzystaniu – gdy zaginęła w transporcie do dużego wydawnictwa, w którym drukowano magazyny. Ale ogólnie rzecz biorąc, nie doświadczyłem zbyt wiele na drodze nielubienia pracy z magazynami, z wyjątkiem faktu, że byli wydawcy, którzy chcieli płacić za publikację. Na przykład, jeśli ktoś trzymał komiks w styczniu, a wykorzystał go w lipcu, trzeba było śledzić te informacje, ponieważ wiele razy redaktorzy byli chaotyczni z własną księgowością i widziałem swoją pracę wcześniej, zdając sobie sprawę, że nigdy mi za nią nie zapłacono, więc musiałem skontaktować się z tym redaktorem i dać mu znać.
Czasami inny rysownik zwracał mi uwagę na coś, co widział i w ten sposób dowiadywałem się, że muszę wystawić mu fakturę z opóźnieniem. Tak więc największą bolączką magazynów jest prawdopodobnie fakt, że niektóre chcą płacić „po publikacji”, co może skutkować wieloma kłopotami i dodatkową papierkową robotą (zarówno dla autora, jak i wydawcy).
Może to również mieć zastosowanie do dodawania pewnej „presji czasu” w odniesieniu do relacji rysownika z konkretnym klientem, który płaci za publikację. Ogólnie rzecz biorąc, technologia zapewniła wiele sposobów monitorowania takich rzeczy i przyspieszenia płatności dla rysowników, gdzie mamy teraz możliwość wysyłania faktur drogą elektroniczną, w przeciwieństwie do zwykłej poczty.
Czy możesz powiedzieć coś o tym, jak wydawcy szukają rysowników?
Dan: Bardzo trudno odpowiedzieć na to pytanie. Mówię tak, ponieważ rynek czasopism był w stanie transformacji i ewolucji w oparciu o wpływ internetu. Wiele magazynów straciło reklamy, ponieważ ich reklamodawcy zaczęli promować swoje produkty i usługi online. Wydawcy czasopism zaczęli walczyć z tym zjawiskiem, publikując od wersji papierowych do cyfrowych (lub obu).
Spowodowało to homogenizację rynku, co odbiło się na wielu artystach, ilustratorach i fotografach (w tym rysownikach). W większości przypadków to czasopisma zwracają się do rysowników, a nie odwrotnie. Jeśli wydawcy lub redaktorowi spodoba się to, co im pokazujesz, kontaktują się z tobą w celu omówienia potencjalnej współpracy.
Jeśli wiąże się to z długoterminowym zobowiązaniem, czy to na mocy umowy, czy też ustnego porozumienia zawartego podczas osobistego spotkania lub rozmowy telefonicznej, wówczas rysownik będzie zatrudniony przez ten magazyn. W obecnej erze technologii podkreślam również, że wymiana e-maili między rysownikami a redaktorami może być wykorzystywana jako forma zobowiązania umownego, o ile obie strony wyrażą na to zgodę w tym strumieniu komunikacji.
Oczywiste jest również, że jeśli masz silną obecność w Internecie, może się z tobą skontaktować wydawca magazynu lub redaktor, który znajdzie cię w sieci. Posiadanie strony internetowej z kreskówkami to zupełnie inny aspekt, o którym należy mówić, zagłębiając się w optymalizację pod kątem wyszukiwarek, jak sprawić, by kreskówki były kompatybilne z siecią i wiele więcej. Zawsze mówię rysownikom, którzy chcą się rozwijać, aby promowali się wśród wydawców, którzy uważają, że polubią ich prace i zdecydowanie ci rysownicy muszą być chętni i dostępni na wezwania magazynu.
Jakich narzędzi używasz jako rysownik?
Dan: Zaczynałem w latach 70. sprzedając kreskówki… i uważam się za „starą szkołę”, chociaż pracuję online i używam Photoshopa do kolorowania moich prac. Moje narzędzia zmieniały się na przestrzeni lat. Zacząłem rysować pojedyncze panele za pomocą stalówek lub pisaków. Są to końcówki piór, które trzeba stale zanurzać w kałamarzu lub butelce z atramentem indyjskim.
Bardzo mi się to podobało i nadaje grafice linii określony wygląd i atrakcyjność. Sposób, w jaki wykonuję wstępny layout jest prosty… Szkicuję pomysł na standardowym papierze do kopiowania (8,5″ x 11″) – poziomo lub pionowo, a gdy wygląda dobrze dla mojego oka, przechodzę do pióra i atramentu.
Pozostawiam do wyschnięcia i czyszczę miękką gumką. W ten sposób tworzyłem kreskówki i rysunki przypisane do paneli gagów. Skanuję tę grafikę liniową do Photoshopa w rozdzielczości 300 DPI i konwertuję ją do RGB i rozmiaru obrazu lub początkowo zapisuję plik w PSD w określonym folderze, a następnie konwertuję ten sam plik obrazu do TIFF (do druku) i JPEG do potencjalnego wykorzystania cyfrowego, jeśli ktoś w przyszłości będzie chciał licencjonować kreskówkę.
Moje oprogramowanie to podstawowy program Photoshop… działa świetnie i jestem do niego przyzwyczajony i nie czuję potrzeby ani nigdy nie zostałem poproszony o dostarczenie pracy wykonanej w innym programie. Następnie zapisuję w Photoshopie i w razie potrzeby ponownie otwieram obrazy w innym oprogramowaniu. Czasami myślę o powrocie do używania akwareli do kolorowania grafiki… ale to po prostu dodaje tyle nadmiernej pracy i czasu do stworzenia prostej kreskówki lub humorystycznej ilustracji.
Używam Rapidografu Koh-I-Noor do niektórych moich kreskówek, a następnie przełączam się na Sharpie. Zależy to od tego, dla kogo rysuję, jaki rodzaj rysunku jest potrzebny i od innych czynników.
Czy jest jakaś rada, którą mógłbyś podzielić się z młodymi wydawcami magazynów?
Dan: Jeśli młody wydawca magazynu zdecyduje się na współpracę z konkretnym rysownikiem, należy precyzyjnie określić zapotrzebowanie na rysunki. Przekaż rysownikowi jasny i zwięzły opis swojego pomysłu i prześlij go w wiadomości e-mail lub załączając dokument Word z tym, czego potrzebujesz.
To, co robię, to drukuję te informacje i używam ich jako wizualnego odniesienia, które pod każdym względem pomaga przyspieszyć proces między „potrzebą” a „otrzymaniem” kreskówki lub ilustracji. Na długo przed internetem brałem udział w długich rozmowach telefonicznych i zapisywałem koncepcje lub pomysły na karteczkach samoprzylepnych lub skrawkach papieru, a zanim nasza rozmowa dobiegła końca, patrzyłem na stertę bazgrołów i notatek, które musiałem odszyfrować, aby czytelnie stworzyć pomysł tej osoby, a następnie przesłać faksem do jej zatwierdzenia… wiele razy potrzebne były zmiany, aby uzyskać ostateczny akceptowalny element. Mogło to wydłużyć lub wydłużyć czas potrzebny na stworzenie dobrej gotowej kreskówki lub ilustracji.
Teraz mamy świetne programy, takie jak Google Docs, Notatnik dla plików txt i Microsoft Word do zbierania i dostarczania pomysłów i koncepcji. Zawsze kładę nacisk na dostarczenie dobrze przemyślanego scenariusza i załączenie go, ale jeśli wymaga to omówienia, to również można to zrobić. Podobnie jak w przypadku jednopanelowych komiksów gagowych, pytam redaktora, czy mogę wysłać mu „partię” paneli komiksowych do rozważenia, a jeśli jest zainteresowany, wysyłam pocztą 15 wysokiej jakości kserokopii lub załączam te 15 komiksów w wiadomości e-mail.
Jak zatrudnić rysownika lub ilustratora? Załóżmy, że jestem wydawcą lub redaktorem czasopisma, jakie czynności powinienem wykonać, aby zatrudnić rysownika czasopism?
Dan: Otrzymanie kopii artykułu to świetna sprawa. Robię to z wydawcą w Illinois, który zawsze wysyła mi plik PDF, który mogę wydrukować. Na tej stronie znajduje się wolne miejsce, w którym będzie umieszczony komiks, a ja zwykle biorę ten wydruk i powiększam otwarty obszar, aby stworzyć szablon.
Ten szablon to parametry rozmiaru, w których tworzę wstępny szkic, który wysyłam e-mailem do redaktora. Redaktor (Mark) najpierw skontaktuje się ze mną telefonicznie, podając mi słowny opis swojego pomysłu (Mark to stara szkoła!) i porozmawiamy o tym, jakie elementy znajdą się w kreskówce. Idealnie byłoby jednak otrzymać kopię artykułu (zwykle w formacie PDF), a następnie zadzwonić do mnie w celu omówienia… drugą zmienną jest dostarczenie mi pisemnej koncepcji, która jest równie dobra z punktu widzenia interpretacji.
Jeśli jesteś redaktorem lub wydawcą, który zastanawia się nad wykorzystaniem komiksów lub zleceniem stworzenia specjalnej pracy, nie wahaj się skontaktować z Danem w razie pytań.
Dan: Tak, jeśli musimy porozmawiać, mogę zadzwonić! Kreskówki dodadzą Twojemu formatowi wyjątkowego charakteru i pokażą czytelnikom, że masz poczucie humoru. Specjalistyczne ilustracje mogą dodać dobrego smaku wizualnego i pomóc w przekazaniu wiadomości, którą chcesz przekazać.
Teraz robię wiele cyfrowo za pośrednictwem mojej strony internetowej. Piszę o kreskówkach i rysunkach po prostu dlatego, że prowadzę blog dla rysowników (istnieje formularz rejestracji, aby otrzymywać automatyczne aktualizacje) i zapewniam każdemu zainteresowanemu korzystaniem z kreskówek możliwość wyboru określonych kreskówek i zapłacenia za nie online, co pozwala im na natychmiastowe pobranie dowolnej kreskówki i korzystanie z niej w oparciu o poziom opcji licencyjnych, które zapewniam na stronie płatności.
Darmowe kreskówki na stronie internetowej
Kolejną funkcją, którą oferuję każdemu właścicielowi strony internetowej, jest możliwość dodania i korzystania z moich codzienna kreskówka internetowa. Wszystko, co musisz zrobić, aby dodać kreskówkę do dowolnej strony, to wkleić kod do swojej witryny, a kreskówka rozpocznie codzienną rotację. Kreskówka aktualizuje się automatycznie (co 24 godziny), więc wystarczy tylko wkleić kod i voila… kreskówka się uruchomi. Wszystkie zaplanowane kreskówki są w 100% przyjazne rodzinie. Możesz monitorować jakość treści na mojej stronie głównej DansCartoons przez jakiś czas, aby uzyskać wyobrażenie o mojej codziennej kreskówce. Niektóre są w pełnym kolorze, a niektóre są czarno-białe.
Skontaktuj się z Danem za pośrednictwem formularza kontaktowego na stronie głównej DansCartoons. Odwiedź jego strony portfolio ilustracji rysunkowych, jeśli potrzebujesz następującej pracy:
- niestandardowe ilustracje „
- ilustracje do książek „
- niestandardowe kreskówki redakcyjne „
- kreskówki medyczne „
Mam nadzieję, że ten wywiad przyniósł wiele przydatnych informacji na temat pracy z rysownikami magazynowymi.
Warto również przeczytać Jak zatrudnić niezależnego autora do swojego magazynu lub publikacji cyfrowej.
Daj nam znać, jakie tematy interesują Cię najbardziej, a my przygotujemy kolejny zestaw wywiadów z wydawcami i redaktorami magazynów.